Jak wyciszyć perkusję?

2020-05-05
Jak wyciszyć perkusję?

Powiedzmy to sobie szczerze – perkusja to nie skrzypce czy flet i potrafi narobić hałasu! Instrumenty perkusyjne do najcichszych nie należą, a zestaw perkusyjny to z pewnością najgłośniejszy instrument akustyczny jaki jest wykorzystywany w muzyce popularnej. Duże ciśnienie akustyczne jakie wytwarza zestaw perkusyjny bez problemu pokonuje betonowe stropy i ceglane ściany co z pewnością przyprawi o ból głowy pozostałych domowników i sąsiadów.

Czy da się grać i ćwiczyć po cichu w domu tak by nie popaść w konflikt z sąsiadami i resztą rodziny? Czy jesteśmy skazani wyłącznie na ćwiczenie na padzie? Temat ważny dla nas perkusistów, zwłaszcza teraz, gdy wielu z nas musi przebywać w domu, bez dostępu do sali prób.  Sprawdźmy co producenci perkusyjnego sprzętu przygotowali dla nas by nam pomóc w cichym ćwiczeniu.

Wyciszacze na zestaw perkusyjny.


Wyciszacze to coraz bardziej popularne akcesoria służące do znacznego obniżenia głośności instrumentów perkusyjnych. Większość z nich jest wykonana z  czarnej pianki w odpowiednim rozmiarze i kształcie. Owa pianka to tak naprawdę coś pomiędzy pianką a gumą. Materiał lekki, miękki, a jednocześnie wytrzymały i na tyle odbijający by imitować realne odczucia gry na zestawie perkusyjnym. W ofercie znajdziemy pojedyncze wyciszacze na werbel, tomy i bęben basowy oraz talerze. Wyciszacze piankowe występują także w gotowych kompletach, które pozwolą Wam wyciszyć cały zestaw perkusyjny, same bębny lub talerze.

Niewątpliwą zaletą wyciszaczy piankowych jest możliwość szybkiego ich nałożenia na potrzeby cichych ćwiczeń oraz równie szybkiego ich „zdemontowania”, kiedy już przyjdzie nam ochota pobębnić na pełnej mocy. Nie musimy zmieniać naciągów, talerzy ani w żaden sposób modyfikować naszego tradycyjnego ustawienia zestawu, wystarczy tylko nałożyć wyciszacze i perkusja gotowa do cichych ćwiczeń. Nakładki wyciszające przeznaczone do bębnów zwyczajnie kładziemy na naciągach, a w przypadku bębna basowego mocujemy do drewnianej obręczy. Te, które służą do wyciszenia talerzy mocujemy na statywie talerzowym po filcem i nakrętką motylkową. Prościej być nie może!

Czy to rozwiązanie ma jakieś wady, które mogą nas skłonić do poszukiwania innych sposobów na ciche ćwiczenie?
Niektórym osobom może przeszkadzać zmiana brzmienia zestawu. Po nałożeniu piankowych wyciszaczy brzmienie bębnów będzie bardzo stłumione i krótkie. Talerze stracą charakterystyczną wybuchowość, którą tak wszyscy lubimy i będą także pozbawione długiego wybrzmienia. To rozwiązanie służy głównie do ćwiczenia oraz rozwijania naszej techniki i tak jak w przypadku padów ćwiczeniowych nie o brzmienie tu chodzi.

Naciągi siateczkowe.

Producenci naciągów od pewnego czasu mają w swojej ofercie naciągi siateczkowe, które zamiast jednolitej powłoki mylaru, wykorzystują gęsto tkaną, syntetyczną siatkę. Ten typ naciągów znany niektórym z Was z instrumentów elektronicznych, jest bardzo często wykorzystywany do zestawów treningowych. Naciągi siateczkowe dzięki swojej budowie wytwarzają minimalne ciśnienie akustyczne podczas uderzenia, co przekłada się na bardzo duży spadek głośności.

Stosując ten typ naciągów da się bez problemu ćwiczyć w domu tak, by sąsiedzi nawet się nie domyślali, że mamy w mieszkaniu perkusję. Spadek głośności jest naprawdę duży, ale mimo to instrument brzmi nadal jak bębny… tylko bardzo ciche. Odczucie, które uzyskuje się podczas gry na zestawie z naciągami siateczkowymi jest bardzo zbliżone do gry na perkusji z „normalnymi” naciągami. Odbicie jest dość realne i mamy nad nim kontrolę. Możemy naciągać siatki tak jak stroimy zwykłe naciągi, a przez to decydować jak bardzo odbijać ma sam naciąg.

Trwałość naciągów siateczkowych firmy Remo czy Evans jest bardzo dobra, a ich żywotność porównywalna z tradycyjnymi naciągami. Trzeba tylko pamiętać o tym by nie używać starych zniszczonych pałek o postrzępionych główkach, a najlepiej używać tych z nylonowymi końcówkami. Unikniemy w ten sposób nadmiernego zużycia w skutek wytarcia.

W przypadku bębna basowego polecamy użyć łatki by ochronić miejsce uderzenia bijaka i ograniczyć zużycie. Co do bijaków to jeśli ćwiczymy na tradycyjnym padzie stopy, który de facto może być bardzo głośny, to też mamy dla Was pewne rozwiązanie. Od pewnego czasu producenci wprowadzili do oferty bijaki w formie piłki tenisowej. Jest to piankowa lub gumowa kula osadzona na tradycyjnym pręcie, która działa tak samo dobrze jak każdy inny bijak tylko ciszej. Bardzo popularny bijak wśród osób grających na cajonie. Takich bijaków można używać zarówno z naciągami siateczkowymi jak i tradycyjnymi, ćwiczeniowym padem stopy oraz perkusją elektroniczną. W każdym z tych zastosowań efekt jest ten sam – będzie ciszej.

A co z talerzami…?

Podobnie jak w przypadku cichych naciągów cały szkopuł tkwi w otworkach. Ciche talerze mają konstrukcję przypominającą… durszlak ;-) Setki małych otworków pokrywających talerz zmniejszają jego masę, a co za tym idzie powierzchnię rezonującą. Daje to efekt znacznego obniżenia głośności do poziomu, który jest w zupełności wystarczający do ćwiczenia w mieszkaniu w bloku czy kamienicy. Te talerze są naprawdę ciche, a przy tym brzmią nadal dobrze i da się na nich ćwiczyć z satysfakcją gry na prawdziwym instrumencie. Bardzo fajnie brzmią ciche hi-haty, dobrze reagują na akcenty i otwieranie i „szumią” tak jak te normalne. Ride’y mają to co trzeba, fajnie brzmią grane także na kopułce, a crashe choć ciche spełniają swoja rolę talerzy akcentowych.

W naszej ofercie znajdziecie ciche talerze renomowanych producentów, z takich serii jak Zildjian Low Volume czy Sabian Quiet Tone, a także nieco głośniejsze dziurkowane talerze Istanbul Mehmet X-Ray Silence. Te ostatnie są wykonane z zawodowego stopu B20, są mniej więcej o połowę cichsze niż tradycyjne talerze, a poza cichym ćwiczeniem znajdą także zastosowanie w delikatniejszej akustycznej muzyce. Wszędzie tam gdzie mocne brzmienie talerzy narazi nas na krzywe spojrzenia reszty zespołu ;-) Optymalny zestaw do cichych ćwiczeń to akustyczna perkusja wyposażona w komplet naciągów siateczkowych i cichych talerzy. Z tak przygotowanym zestawem możemy spokojnie ćwiczyć w mieszkaniu nie narażając się na konflikt z sąsiadami czy pozostałymi domownikami.

Poza wyciszaczami, naciągami siateczkowymi i cichymi talerzami warto też pamiętać o padach ćwiczeniowych, które pozostają podstawowym akcesorium każdego perkusisty, który stawia na rozwój swoich umiejetności.

Jeśli nadal macie wątpliwości w doborze najodpowiedniejszych akcesoriów do wyciszenia perkusji lub macie dodatkowe pytania, warto do nas napisać lub zadzwonić. Z przyjemnością pomożemy wybrać to co najlepsze w waszym przypadku.

Pokaż więcej wpisów z Maj 2020

Polecane

pixel