| Pearl Demon Drive - Polska Premiera 15.05.2009 |
| Wydarzenia - Z życia firmy | |||
|
Ciężko w dzisiejszych czasach wymyślić coś rewolucyjnego. Dla mnie osobiście rewolucyjne byłoby zawieszenie tomów w powietrzu w polu magnetycznym lub stopy grające impulsem wysyłanym z mózgu. Po tej stopie nie oczekiwałem więc niczego nadzwyczajnego, a cały szum wokół tego sprzętu wydawał mi się tylko marketingową akcją. Zostałem wciągnięty w ten wir, zacząłem drążyć temat i szukać wszystkich możliwych informacji technicznych o Pearlu Demon. Informacje były jednak bardzo szczątkowe i ogólne. Na amerykańskich forach same zachwyty odnośnie szybkości i designu, mnie natomiast interesowała konstrukcja, użyte materiały, rodzaj łożysk itp. Ciągły niedosyt. Bardzo miło się złożyło, że pierwszy pokaz w Polsce odbywał się w naszym sklepie DrumCenter w Bydgoszczy. Kilka godzin przed startem pojawił się przedstawiciel dystrybutora firmy Pearl w Polsce - Marcin Widera - z całym ekwipunkiem noszącym logo Demon do prezentacji. Jak się w międzyczasie dowiedziałem, po Europie jeżdżą tylko dwie premierowe stopy, pojedyncza i podwójna wraz z zestawem prezentacyjnych elementów i dla chcących nabyć ową stopę w dniu prezentacji nie stworzono takiej możliwości. Stopa w sprzedaży pojawi po około 2-4 tygodniach od premiery w ilościach bardzo ograniczonych. Celowy zabieg marketingowy czy też nieprzewidziany boom w USA i Japonii? Wracając do tematu samej premiery - w sklepie zebrało się kameralne grono, dzięki czemu nikt z przybyłych nie wstydził się zadawać pytań, próbować, rozkręcać, dyskutować. Podczas prezentacji Marcina Widery usłyszeć można było przede wszystkim ciekawostki technicznie dotyczące budowy stopy, możliwości regulacyjnych oraz informacje na temat wykorzystanych materiałów. Szczegóły technicznie
Regulacja wstępna
Kardan Demona czy też potocznie przekładnia wygląda bardzo kosmicznie. Luzów nie stwierdzono. Dostęp do środka bezproblemowy. Czyszczenie jak i smarowanie będzie teraz dziecinnie proste. Cały "przegub" nie wpływa na znaczące obniżenie płynności pracy lewego bijaka. Przy ustawieniu prawej i lewej stopy równolegle względem siebie wprawione w ruch bijaki zatrzymały się prawie w tym samym czasie. Zwiększając kąt skrętu lewej stopy względem prawej ten czas ulegał zmianie i lewy bijak szybciej przestawał się poruszać. Reasumując - kardan ustawiany pod większym kątem daje większy opór i obniża sprawność stopy, co zgodnie z prawami mechaniki jest sprawą naturalną. W porównaniu do innych twinów z półki high-end strata jest bardzo niewielka.
Regulacja rozszerzona
Pearl Demon posiada możliwość zmiany długości footboardu z wersji krótkiej (shortboard) na wersję długą (longboard). Elementy umożliwiające ową przemianę wbudowane są w stopę, tak więc nie trzeba kupować dodatkowo żadnych przystawek itp. Każda z wersji zapewnia inną charakterystykę czucia stopy. Mi najbardziej podpasowała wersja short. Na filmie promującym Demona, nakręconym przez Pearla, cała operacja przemiany z shortboard na longboard i na odwrót zajmowała kilka sekund. W rzeczywistości cała ta operacja zajmuje kilka dobrych chwil więcej.
![]()
Demon prócz regulacji siły napięcia sprężyny, możliwości ustawienia kąta nachylenia bijaka względem naciągu, posiada także 4 różne, dla każdego z wariantów footboardu, ustawienia wpływające na charakterystykę prowadzenia stopy. W pewnym sensie jest to odpowiednik dobrze znanych krzywek z wersji Pearl Eliminator, gdzie do wyboru w komplecie mieliśmy 4 sztuki. W Eliminatorze cała operacja zmiany charakterystyki trwała kilka sekund i polegała na szybkim wpięciu lub wypięciu krzywki. Tutaj musimy już wziąć do ręki kluczyk (w zestawie) i rozkręcić górną część direct drive aby zmienić położenie z 1 na 2, oraz poluzować element mocujący bijaki do wałka aby przestawić go z pozycji 1 na 2. Cała operacja zajmuje trochę czasu. Należy pamiętać o dobrym (bez przesady) skręceniu tych elementów. ![]() ![]() Pearl Demon wyszedł naprzeciw także "lewostronnym" perkusistom, którzy mają ogromny problem z zakupieniem sprzętu dla siebie. W bardzo łatwy sposób Demona można przestawić na wersję lewonożną bez strachu o złe spasowanie łożysk itp. TestyW ruch poszły wszystkie możliwe stopy z górnej półki. Sprawdzaliśmy, jak Demon reaguje w porównaniu do Axisa, PDP BOA, Premiera EDP. Regulowania było co niemiara. Każdy ustawiał pod siebie i porównywał. Zwycięzcy nie dało się ustalić. Wybór stopy to bardzo indywidualna sprawa. Wszyscy natomiast zwrócili uwagę na fakt, iż Demona łatwo się wyczuwa i kontroluje. Osoby, które grają na twinie lecz z Axisem nie miały wcześniej do czynienia, nie potrafiły grać na nim równo i szybko. Axis to wymagająca stopa i jej wyczucie pochłania bardzo dużo czasu. Z Demonem tego problemu nie było. Na koniec prezentacji do bębna basowego podpięliśmy Pearla Demona, trigger i licznik zliczający uderzenia. Kartofle leciały do piwnicy ostro, inni grali dla władcy ciemności :). Jednym szło lepiej, innym gorzej, lecz w gruncie rzeczy chodziło o to, by był fun.
![]() ![]() ![]()
Wygląd
Na pierwszy rzut idą bijaki filcowe, w które domyślnie wyposażona jest stopa i które kojarzą mi się z Dragon Ball. Brakuje im tylko diod w różnych kolorach mrugających po zetknięciu się z naciągiem. Pomarańczowy pasek dopełnia wszystko. No cóż - zrobione po amerykańsku. Trzeba jednak przyznać, że bijaki przykuwają uwagę, wprawione w ruch zostawiają pomarańczową smugę. Szkoda, że Pearl nie oferuje futrzaków :)
Pomarańczowe aluminiowe kółka można zastąpić antypoślizgowymi wkładkami z Eliminatora.
Bardzo ciekawy kluczyk, odrobinę nieporęczny ale wszystko-mający.
Pearl postawił na oryginalność i prócz ciekawych patentów uzupełnił konstrukcję bardzo ciekawym i nieco bajkowym designem. Pomarańczowy kolor niezwykle przykuwa uwagę i budzi zainteresowanie. Całość wykonania minimalistycznie, lecz stylowo.
PodsumowaniePearl Demon to z pewnością stopa, która wprowadzi na rynku zamieszanie. Grupa docelowa, do której chce dotrzeć Pearl, jest bardzo szeroka. Nie chcę tutaj wyrokować, czy stopa ta jest lepsza od Axisa czy też nie. Z pewnością jest inna. Znajdą się tacy, którzy powiedzą, że Demon "zjada Axisa na śniadanie" oraz twierdzący z kolei, że Axis "wsysa Demona nosem". To jak ze zwolennikami BMW i Mercedesa lub Nikona i Canona. Dwie odrębne "religie" i którch wyznawcy będą trzymali się swoich racji. Pearl zrobił milowy krok do przodu wypuszczając na rynek Demona. To stopa z górnej półki dla każdego. Coś, czego do tej pory nie było. Jak zostanie przyjęta na świecie? Czas pokaże. Podziękowania dla firmy Silesia Music Center i Marcina Widery za prezentację tego sprzętu w naszym sklepie.
Galerie zdjęć:Pearl Demon P-3002 Double
|








Na pierwszy ogień poszły łożyska Ninja, które do tej pory wykorzystywane były przede wszystkim w kółkach od deskorolek. Łożyska te wykazują bardzo małe opory i kręcą się wprawione w ruch prawie dwa razy dłużej od tradycyjnych łożysk. Wszystko to za sprawą odpowiedniego sposobu polerowania, dzięki czemu uzyskujemy niemal idealnie gładką strukturę zmniejszającą tarcie podczas poruszania się. Łożyska Ninja zastosowane w "elementach prędkościowych" zdecydowanie poprawiają lekkość działania całego mechanizmu.
Kolejną nowinką w stopach perkusyjnych są ślizgowe łożyska sferyczne (także dostosowane przez firmę Ninja do potrzeb stopy perkusyjnej Pearl Demon) stosowane w miejscach najbardziej narażonych na luzy. Łożyska sferyczne nie są żadną nowością w świecie mechaniki (samochody, maszyny rolnicze itp.), lecz ich zastosowanie w tej dziedzinie jest nowatorskie. Owe łożyska mają na celu niwelowanie luzów powstających podczas eksploatacji. Każdy, kto gra na stopie często i gęsto, musi liczyć się z luzami powstającymi z czasem na łączeniu footboardu z podpiętkiem oraz w całym układzie napędu bezpośredniego. Łożyska sferyczne mają zapobiegać owym luzom, a w momencie ich powstania niwelować ich skutki, tak aby wyczuwalność luzu była minimalna. Za ten patent duży plus dla Pearla, gdyż z luzami w stopach spotykam się dość często, a ich usunięcie lub zniwelowanie bywa bardzo trudne, czasami wręcz niemożliwe bez odpowiedniego sprzętu. W prezentowanym modelu premierowym dało się zauważyć bardzo minimalny luz w napędzie bezpośrednim na łożysku sferycznym. Nie doszukiwałbym się jednak tutaj wady fabrycznej - przyczyna tkwi raczej w mnogości prezentacji w całej Europie i testowaniu stopki przez nieokrzesanych perkusistów, stosujących wobec niej szereg siłowych technik dewastacyjnych.
Pearl Demon to przede wszystkim mnogość ustawień. Tutaj na bezmyślne kręcenie i przestawianie nie ma miejsca. Każdy szanujący się perkusista powinien wiedzieć, za co odpowiada dane ustawienie i co w efekcie daje grającemu. Bez tej wiedzy konfiguracja stopy odbędzie się na zasadzie chybił - trafił. Jak w większość pedałów perkusyjnych mamy płynną regulację kąta nachylenia bijaka względem naciągu i jednocześnie wysokości footboardu względem ziemi. Dodatkowo możemy także regulować sam kąt nachylenia bezpośrednio na karbowanym wałku ze znacznikami nachylenia.
Pokrętło regulujące napięcie sprężyny jest standardem w każdej stopie perkusyjnej. Tutaj mamy jednak bardzo ciekawy dodatek. Zawleczka. Zablokowana uniemożliwia samoczynne rozregulowanie się napinacza. Niby nic, a jednak kilka razy zdarzyło mi się schylać podczas grania po to, aby doregulować pokrętło sprężyny, które poprzez wibracje (mimo dokręconej kontry) potrafiło się obluzować. 
Brak kolców. O tyle, o ile w stopie pojedynczej nie są priorytetem, to w lewym pedale stopy podwójnej powinny być koniecznością. Mimo zastosowania podgumowania, stopa zarówno na wykładzinie, jak i na parkiecie jeździła, jak chciała, a przy szybkiej grze palce-pięta nie dało się nad nią zapanować. Obowiązkowo do zakupienia stoper z kolcami na lewy pedał. Footboardy Demona nie są wyposażone w stopery na palce, nie ma też możliwości takowych dokupić i zamontować. Dla mnie jest to dość duży minus. Moje palce od stopy zawsze gnają do przodu :) 






Footboard kojarzy się ewidentnie z tarczą numeryczną aparatu telefonicznego. Tutaj Pearl poszedł dalej. Zamontował moduł GSM w każdym z footboardów, gdzie domyślnym numerem wybieranym w razie potrzeby jest numer do lokalnego dystrybutora. Oczywiście można zaprogramować dowolnie inny, a darmowe minuty rozpoczynają się po przekroczeniu 300BPM granych szesnastkami :)


